O mnie

sylwetka

Na początku był CHAOS.

  Z otchłani tej, pełnej siły twórczej i boskiego nasienia, wyłoniło się dwoje odstających uszu, za które wyciągnięty został na światło dzienne Krzysztof K. Dobrotliwy Stwórca oprócz gadulstwa wyposażył go w ośli upór. W puste zakątki jego duszy włożył nieco dobroci i poczucia humoru, a w środek drabiniastego ciałka serce wielkie jak dzwon. W pokaźnych rozmiarów czerep skrył perwersyjną wyobraźnię wypełnioną barami Herkulesa i cudownymi kształtami wojowniczej księżniczki Xeny. Nie spodobała się Twórcy ta istota o niebieskich oczach, toteż kopnął ją w podobną do dwóch ząbków czosnku tylną cześć ciała i wysłał na Ziemię.

  Na koniec PAN PRZESTWORZY spojrzał z góry na swe przypadkowe dzieło, splunął z odrazą i rzekł: ŻYJ, CHOLERO JEDNA !!!!